Sprawy o sankcję kredytu darmowego mają swoją powtarzalną dramaturgię. Argumenty podnoszone przez instytucje finansowe są w dużej mierze schematyczne - a część z nich rozminęła się już z aktualnym orzecznictwem. Poniżej najczęstsze linie obrony i to, co można im przeciwstawić.
1. „To tylko drobna formalność"
Najczęstszy zarzut sprowadza się do bagatelizowania uchybienia: owszem, w umowie jest błąd, ale przecież nieistotny i konsument nie poniósł szkody.
Problem w tym, że sankcja kredytu darmowego ma również funkcję prewencyjną - ma mobilizować kredytodawcę do przestrzegania ustawy. Skoro do jej zastosowania wystarczy wykazanie jednego z naruszeń wskazanych w ustawie, trudno sprowadzać te kwestie do „drobnych formalności". Konsument nie musi też wykazywać konkretnej szkody majątkowej.
Jeśli jeden błąd może uruchomić sankcję, to być może właśnie po to, by bankowi bardziej opłacało się przygotować umowę prawidłowo.
Uczciwie trzeba jednak dodać, że próg nie oznacza automatyzmu: naruszenie powinno realnie dotykać możliwości oceny zobowiązania przez konsumenta, a o zastosowaniu sankcji rozstrzyga sąd badający konkretną umowę.
2. „Konsument się spóźnił"
Druga typowa linia to zarzut przekroczenia rocznego terminu - z sugestią, że biegnie on od zawarcia umowy. To interpretacja sprzeczna z brzmieniem art. 45 ust. 5 u.k.k., który mówi o roku od dnia wykonania umowy. W przeważającym poglądzie jest to dzień spłaty ostatniej należności. Stanowisko to wzmacnia Ogólne Oświadczenie Rzecznika Finansowego.
3. „Prowizja to część kwoty kredytu"
Trzeci argument broni konstrukcji naliczania odsetek od kredytowanych kosztów. Po wyroku TSUE w sprawie C-744/24 oraz po lipcowym wyroku Sądu Najwyższego jest on wyjątkowo trudny do utrzymania: całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu to pojęcia rozłączne, a odsetki mogą być naliczane od kapitału faktycznie oddanego do dyspozycji konsumenta.
4. „Umowa zawiera wszystkie wymagane elementy"
Obrona formalna: skoro w dokumencie znajdują się wszystkie rubryki, obowiązek informacyjny został wykonany. Orzecznictwo idzie jednak w stronę oceny rzeczywistej zrozumiałości - prawidłowość umowy nie może być sprowadzana wyłącznie do jej formalnej kompletności. Informacja podana w sposób uniemożliwiający zrozumienie kosztu kredytu nie realizuje celu przepisu.
5. Taktyka pozaprocesowa: zwroty i aneksy
Osobnym zjawiskiem jest wyprzedzające działanie instytucji: zwrot części odsetek pobranych od kredytowanych kosztów albo propozycja aneksu. Bywa to przedstawiane jako gest dobrej woli, w istocie stanowi jednak zarządzanie ryzykiem prawnym. Zanim podpiszesz jakikolwiek dokument przedstawiony przez bank w tym kontekście, warto sprawdzić, czego dokładnie dotyczy i czy nie zamyka drogi do dalszych roszczeń.
Wnioski
Schematyczność obrony banków bywa dla konsumenta dobrą wiadomością - argumenty są znane i przewidywalne. Nie oznacza to jednak automatycznej wygranej: każda sprawa zależy od treści konkretnej umowy i oceny sądu. Ta strona nie stanowi porady prawnej; jeśli chcesz sprawdzić własną umowę, zapraszamy na bezpłatną analizę.