Teza „wystarczy jedno naruszenie" zrobiła w ostatnich tygodniach dużą karierę. Bywa jednak cytowana w oderwaniu od kontekstu, co prowadzi do nieporozumień po obu stronach sporu.
Co dokładnie oznacza próg
Dla oceny skuteczności skorzystania z sankcji wystarczające jest wykazanie jednego z naruszeń wskazanych w ustawie o kredycie konsumenckim. Konsument nie musi zatem gromadzić katalogu uchybień ani wykazywać, że poniósł konkretną szkodę.
Próg jest jeden - ale to nadal próg, a nie automat.
Czego próg nie oznacza
Nie każde uchybienie o charakterze redakcyjnym uruchomi sankcję. Naruszenie powinno realnie dotykać możliwości oceny zobowiązania przez konsumenta - a więc dotyczyć informacji, które wpływają na zrozumienie kosztu kredytu i struktury długu. O zastosowaniu sankcji rozstrzyga sąd, oceniając konkretną umowę.
Naruszenia najczęściej podnoszone w praktyce
Do najczęstszych należą: nieprawidłowe wskazanie całkowitej kwoty kredytu, błędne RRSO, naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów, wadliwy lub niewydany harmonogram spłat oraz nieprzejrzyste zasady zmiany opłat w tabeli.
Wniosek praktyczny
Zamiast szukać jak największej liczby zarzutów, warto skupić się na tych, które są najlepiej udokumentowane i najmocniej wpływają na zrozumiałość umowy. Jakość argumentacji ma tu większe znaczenie niż jej objętość.