Mimo lipcowego wyroku Sądu Najwyższego część zagadnień dotyczących sankcji kredytu darmowego pozostaje otwarta. Ich losy zależą od odpowiedzi Trybunału Sprawiedliwości UE na kolejne pytania prejudycjalne.
Dlaczego to ma znaczenie
Polskie przepisy o kredycie konsumenckim stanowią implementację dyrektywy unijnej. Wykładnia TSUE wiąże więc sądy krajowe i realnie kształtuje praktykę - dobrze pokazał to wyrok w sprawie C-744/24 dotyczący odsetek od kredytowanych kosztów.
Uchwała Sądu Najwyższego w sprawie SKD została zawieszona do czasu rozstrzygnięć TSUE.
Obszary wciąż sporne
Do najistotniejszych należą: zakres obowiązku badania przez sąd z urzędu naruszeń obowiązków informacyjnych, sposób liczenia terminów przy kredytach zamkniętych oraz skutki restytucyjne skorzystania z sankcji. W tych obszarach orzecznictwo sądów powszechnych bywa rozbieżne.
Co to oznacza dla konsumenta
Przede wszystkim to, że warto śledzić rozwój sytuacji, ale nie warto z tego powodu odkładać analizy własnej umowy - zwłaszcza gdy w grę wchodzą terminy. Rozstrzygnięcia TSUE potrafią zmienić układ sił w toczących się sprawach, jednak nie wstrzymują biegu terminów po stronie konsumenta.