RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania, miała być dla konsumenta prostym narzędziem porównywania ofert. W praktyce stała się jednym z najczęściej kwestionowanych elementów umów kredytu konsumenckiego.
Po co w ogóle jest RRSO
Wskaźnik sprowadza wszystkie koszty kredytu do jednej liczby wyrażonej w procentach rocznie. Dzięki temu konsument może porównać dwie oferty bez analizowania każdej opłaty osobno. Warunek jest jeden: liczba musi być policzona prawidłowo.
Skąd biorą się błędy
Najczęstsze źródło to nieprawidłowe ustalenie podstawy wyliczenia - czyli wspomniane wliczanie kredytowanych kosztów do całkowitej kwoty kredytu. Zawyżenie mianownika obniża wynik, więc RRSO prezentowane w umowie bywa niższe od rzeczywistego. Innym źródłem są pominięte w wyliczeniu opłaty, które konsument i tak musiał ponieść.
Zaniżone RRSO to nie kwestia estetyki dokumentu - to informacja, na podstawie której konsument podejmował decyzję.
Znaczenie procesowe
Wskazanie RRSO należy do obowiązkowych elementów umowy. Jego nieprawidłowe podanie bywa kwalifikowane jako naruszenie obowiązków informacyjnych objętych sankcją kredytu darmowego. Sądy badają jednak, czy uchybienie realnie wpływało na możliwość oceny zobowiązania przez konsumenta - sam rachunkowy drobiazg nie zawsze wystarczy.