Wraz z rosnącą liczbą spraw o sankcję kredytu darmowego banki coraz częściej proponują ugody. Propozycja bywa kusząca - pieniądze od ręki, bez sądu. Warto jednak wiedzieć, co się przy tym podpisuje.
Skąd biorą się propozycje ugód
To element zarządzania ryzykiem prawnym. Po wyroku TSUE w sprawie C-744/24 i lipcowym wyroku Sądu Najwyższego część linii obrony banków stała się trudna do utrzymania. Ugoda pozwala zamknąć sprawę na warunkach korzystniejszych dla banku niż przegrany proces.
Propozycja ugody bywa sygnałem, że bank ocenia swoje szanse procesowe ostrożnie.
Na co patrzeć w treści
- Zakres zrzeczenia się roszczeń - czy ugoda zamyka tylko tę jedną kwestię, czy wszystkie roszczenia z umowy, także te, o których jeszcze nie wiesz.
- Kwota w odniesieniu do realnego roszczenia - propozycja bywa ułamkiem tego, co można uzyskać w sądzie.
- Odsetki i koszty - czy ugoda obejmuje odsetki za opóźnienie i poniesione koszty.
- Skutki podatkowe - warto je sprawdzić przed podpisaniem.
Kiedy ugoda ma sens
Wtedy, gdy proponowana kwota jest zbliżona do realistycznej oceny roszczenia, a Ty cenisz pewność i czas bardziej niż maksymalny wynik. Ma też sens tam, gdzie sprawa jest niejednoznaczna prawnie i ryzyko przegranej jest realne.
Kiedy warto się wstrzymać
Gdy propozycja znacząco odbiega od wyliczonego roszczenia albo gdy zrzeczenie się roszczeń sformułowano bardzo szeroko. W takiej sytuacji warto najpierw policzyć, o czym mówimy, a dopiero potem decydować.
Jeśli dostałeś propozycję ugody, prześlij ją do bezpłatnej analizy - ocenimy, jak wypada na tle możliwego roszczenia. Ta strona nie stanowi porady prawnej.