Kredyty konsolidacyjne wyjątkowo często stają się przedmiotem sporów o sankcję kredytu darmowego. Powód leży w samej ich konstrukcji.
Skomplikowana struktura wypłaty
W konsolidacji środki rzadko trafiają w całości na konto klienta. Część idzie bezpośrednio na spłatę wcześniejszych zobowiązań, część na prowizję, część na ubezpieczenie. Im więcej elementów, tym większe ryzyko, że w umowie pojawi się rozbieżność między kwotą nominalną a kapitałem faktycznie oddanym do dyspozycji.
Im bardziej złożona wypłata, tym łatwiej o błąd w całkowitej kwocie kredytu.
Typowy scenariusz
Umowa wskazuje kwotę kredytu obejmującą doliczoną prowizję, a odsetki naliczane są od tej powiększonej podstawy. Dokładnie taka konstrukcja była przedmiotem oceny Sądu Najwyższego w wyroku II CSKP 89/26, dotyczącym umowy konsolidacyjnej z 2017 roku.
Co sprawdzić
Porównaj kwotę z umowy z sumą, która realnie została wypłacona i przeznaczona na spłatę starych zobowiązań, oraz sprawdź, od jakiej podstawy liczone są odsetki. Rozbieżność bywa punktem wyjścia do dalszej analizy.