W ostatnich dniach część kredytobiorców dostała od banków wiadomość o zwrocie odsetek naliczonych od kredytowanej prowizji i innych kosztów. Franknews opisał w tym tygodniu przykłady z mBanku i PKO BP. Jedni czytają to jako koniec sprawy, drudzy jako dowód, że banki wiedzą, o co chodzi. Prawda leży gdzieś pomiędzy: to realna zmiana praktyki, ale daleko mniejsza niż to, o co chodzi w sankcji kredytu darmowego. Wyjaśniamy, co dokładnie banki robią, ile to jest w liczbach i co zrobić po takiej wiadomości.
Co banki zaczęły robić
Według franknews z 13 października wiadomości od banków wyglądają następująco:
- mBank informuje e-mailem, że zwraca odsetki na rachunek, z którego spłacany jest kredyt, a harmonogram spłat pozostaje bez zmian. W wiadomości znalazło się zdanie: „Do tej pory naliczaliśmy odsetki od całej kwoty kredytu, również od tych kosztów".
- PKO BP wysłał SMS 5 października: bank przestał naliczać odsetki od kredytowanych kosztów, zaktualizował harmonogram i zwrócił odsetki za okres od 23 kwietnia do 2 października na rachunek spłaty kredytu.
Franknews podaje, że zwroty to rzędu 400-500 zł, choć wysokość zależy oczywiście od kwoty kredytu, kosztów i oprocentowania. Banki działają tu zgodnie z rekomendacjami Związku Banków Polskich z 15 września, które opisaliśmy w artykule o stanowisku ZBP w sprawie cesji i zwrotu odsetek: w nowych umowach nie naliczać odsetek od kredytowanych kosztów, w obowiązujących umowach przestać je pobierać od 23 kwietnia (data wyroku TSUE C-744/24) i zwrócić to, co pobrano po tej dacie.
To zmiana praktyki, którą trzeba uczciwie odnotować: banki, które naliczały odsetki od całej kwoty kredytu razem z kosztami, deklarują teraz, że z tego rezygnują. O tym, jak to wygląda od strony umów, pisaliśmy w tekście o odsetkach od kosztów w praktyce, a o zasadach zwrotu w artykule o zwrocie odsetek od prowizji.
Czym ten zwrot jest, a czym nie jest
- Jest dobrowolnym ruchem banku wynikającym z rekomendacji branżowej, a nie wyrokiem ani uznaniem roszczenia.
- Dotyczy odsetek od kredytowanych kosztów, czyli tej części odsetek, która przypada na prowizję i inne koszty doliczone do kapitału. Nie dotyczy samych kosztów ani całości odsetek.
- Obejmuje okres od 23 kwietnia 2026 r. Odsetki naliczone wcześniej zostają poza zwrotem, jeśli bank trzyma się rekomendacji.
- Nie jest uznaniem naruszenia. Wiadomość od banku nie mówi, że umowa była wadliwa w rozumieniu przepisów o SKD. Bank zmienia sposób naliczania odsetek, a nie przyznaje, że sankcja się należy.
Przykład liczbowy: jak to się ma do SKD
Poniższy przykład jest ilustracją naszego autorstwa, nie opisuje żadnej konkretnej umowy ani nie jest prognozą. Przyjmijmy kredyt gotówkowy: 60 000 zł wypłaconych klientowi, 9 000 zł prowizji doliczonej do kapitału (razem 69 000 zł), oprocentowanie 10% w skali roku, 60 rat równych.
- Rata miesięczna: około 1 466 zł. Łącznie klient zapłaci około 87 963 zł, z czego odsetki to około 18 963 zł.
- Gdyby prowizji nie finansować z kredytu (kapitał 60 000 zł), odsetki wyniosłyby około 16 489 zł. Różnica, czyli odsetki naliczone od kredytowanej prowizji, to około 2 473 zł w całym okresie spłaty. Na początku spłaty to około 75 zł miesięcznie, z czasem mniej.
- Gdyby sąd zastosował sankcję kredytu darmowego, kredytobiorca zwracałby sam kapitał, czyli 60 000 zł, bez odsetek i bez prowizji. Różnica między tym, co zapłaciłby według umowy (około 87 963 zł), a tym, co zapłaciłby po zastosowaniu SKD (60 000 zł), to około 27 963 zł.
Liczby dla całego okresu spłaty dotyczą kredytu spłacanego od początku; przy kredycie, który jest w połowie spłacony, liczy się to, co zostało do zapłaty, i to, co zapłacono. W tym przykładzie zwrot odsetek od kredytowanej prowizji to około 2 473 zł, a pełna korzyść z SKD - około 27 963 zł. To kwota około jedenaście razy większa. Nie znaczy to, że SKD przysługuje automatycznie: warunkiem jest naruszenie obowiązków przez kredytodawcę, a sąd musi ocenić, czy sankcja jest proporcjonalna. Pokazuje natomiast, że zwrot odsetek i sankcja kredytu darmowego to dwie różne skale.
Czy zwrot odsetek zamyka drogę do SKD
To pytanie zadaje sobie dziś wielu kredytobiorców. Według analizy przytoczonej przez franknews 14 października (komentarz Sosnowskiego) dobrowolny zwrot odsetek nie powinien wykluczać dochodzenia SKD. To jego ocena, którą traktujemy jako stanowisko, nie rozstrzygnięcie. Nie jest nam znane orzeczenie, które to jednoznacznie przesądzałoby, i musimy się liczyć z tym, że banki będą się na zwrot powoływać, np. argumentując, że naruszenie zostało naprawione albo że sankcja byłaby nieproporcjonalna.
Ta sama analiza przypomina dwa wątki, które warto mieć w głowie:
- wystarczy jedno naruszenie, ale znaczenie ma jego waga i wpływ na sytuację konsumenta. Pisaliśmy o tym w artykule, że próg jednego naruszenia nie jest automatem;
- TSUE w wyroku C-472/23 z 13 lutego 2025 r. uznał, że sankcja kredytu darmowego jest zgodna z prawem unijnym, a jej zastosowanie ocenia sąd krajowy; sankcja ma być skuteczna, proporcjonalna i odstraszająca. W tej samej analizie zwrócono uwagę, że zawyżone RRSO nie musi być naruszeniem samo w sobie, jeśli wyliczono je zgodnie z założeniami umowy.
Warto też wiedzieć, że w sprawie C-831/24 rzecznik generalny TSUE uznał, iż sąd powinien samodzielnie zbadać wszystkie elementy umowy wymagane przez dyrektywę, także te, których konsument nie wskazał. Opinia nie wiąże Trybunału, ale jeśli ta linia się utrzyma, ocena umowy może wykraczać poza jedno naruszenie, które wskazał bank czy konsument. Szerzej o orzecznictwie piszemy w artykule o wyroku C-744/24.
Jak sprawdzić, czy zwrot jest prawidłowy
Bank nie musi podawać wyliczenia w SMS-ie, ale możesz o nie poprosić. Najprostszy sposób kontroli jest podobny do tego z naszego przykładu:
- weź z umowy kwotę kapitału, który faktycznie dostałeś, oraz koszty doliczone do kredytu (prowizję, ewentualne składki);
- sprawdź w harmonogramie, od jakiej kwoty naliczano odsetki - czy od kapitału powiększonego o koszty;
- porównaj odsetki z harmonogramu z odsetkami, które wynikałyby z samego kapitału, za okres od 23 kwietnia do dnia zwrotu;
- zapytaj bank na piśmie o podstawę wyliczenia: okres, kwotę, od której liczono odsetki, i oprocentowanie.
Jeśli umowa ma zmienne oprocentowanie albo było kilka zmian harmonogramu, wyliczenie jest trudniejsze i warto je zlecić komuś, kto robi to zawodowo. Różnica kilkudziesięciu złotych nie jest wielkim problemem, ale różnica kilkuset może wynikać z przyjęcia innej podstawy naliczania.
A jeśli kredyt jest już spłacony
W opisach rekomendacji i wiadomości banków mowa o umowach obowiązujących, w których bank zmienia sposób naliczania odsetek i zwraca nadpłaty od 23 kwietnia. Sytuacja kredytów spłaconych wcześniej wymaga osobnego sprawdzenia. Dla takich umów bardziej naturalna jest ścieżka reklamacji lub oświadczenia o skorzystaniu z SKD, o której piszemy w artykule o spłaconym kredycie. Pamiętaj przy tym o terminie rocznym.
Co zrobić po otrzymaniu takiej wiadomości
- Zachowaj wiadomość. SMS, e-mail, list - zapisz oryginał i datę. To dowód, co bank zrobił i od kiedy.
- Sprawdź, co zostało zwrócone. Porównaj kwotę z wyliczeniem odsetek od kosztów. Jeśli bank zwrócił mniej niż wynika z umowy i rekomendacji, możesz poprosić o wyjaśnienie.
- Nie podpisuj aneksu ani ugody bez czytania. Jeśli bank prześle dokument do podpisu, sprawdź, czy nie zawiera zrzeczenia się dalszych roszczeń. O tym, kiedy ugoda ma sens, piszemy w artykule o ugodzie z bankiem.
- Pilnuj terminu z art. 45 ust. 5. Nic w komunikacie banku nie wskazuje, że zatrzymuje on bieg rocznego terminu na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z SKD. Jeśli rozważasz tę ścieżkę, nie czekaj - szczegóły w artykule o terminie rocznym.
- Sprawdź umowę pod kątem SKD. Zwrot odsetek od kosztów to jedno z możliwych naruszeń, ale umowa może mieć inne: błędną całkowitą kwotę kredytu, RRSO, nieprecyzyjne zasady zmiany opłat. Jak się za to zabrać, opisujemy w checkliście przed reklamacją, a jak wygląda droga sądowa, w przewodniku po pozwie.
Jak czytać ten ruch banków
Banki dobrowolnie rezygnują z praktyki, którą jeszcze niedawno broniły w sądach. Z perspektywy konsumenta to dobra wiadomość - część pieniędzy wraca bez procesu, a od teraz kredyty nie będą nimi obciążane. Można ten ruch czytać jako sygnał, że problem odsetek od kredytowanych kosztów jest realny i że wyrok C-744/24 wpływa na praktykę rynkową. Nie należy go jednak czytać jako uznania, że umowy były wadliwe, ani jako rozstrzygnięcia sprawy SKD.
Dla konsumenta ważna jest przede wszystkim skala: zwrot dotyczy części odsetek, a sankcja kredytu darmowego - całości kosztów kredytu. Dlatego zwrot odsetek nie powinien być jedynym kryterium decyzji o tym, co dalej z umową.
Uczciwie o niepewności
Nie każda umowa spełnia warunki SKD i nie każda sprawa kończy się korzystnym wyrokiem. Sądy są w tej sprawie podzielone, a ocena proporcjonalności sankcji jest otwarta. Zwrot odsetek może okazać się w Twojej sytuacji rozsądnym rozwiązaniem, zwłaszcza gdy umowa nie ma innych wad albo kwoty są niewielkie. Dlatego zamiast podejmować decyzję na podstawie SMS-a, warto sprawdzić całą umowę i dopiero wtedy ocenić, co się opłaca.
Źródła: franknews z 13 i 14 października 2026 r.; rekomendacje ZBP z 15 września 2026 r.; wyrok TSUE C-472/23 z 13 lutego 2025 r.; opinia rzecznika generalnego w sprawie C-831/24; obliczenia własne (przykład ilustracyjny); wcześniejsze artykuły na tym blogu.
Dostałeś SMS od banku? Sprawdź całą umowę
Prześlij umowę i wiadomość z banku. Sprawdzimy, co dokładnie zostało zwrócone i czy w umowie są inne naruszenia, które mają znaczenie dla SKD.
Zleć bezpłatną analizęNiniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w rozumieniu przepisów o świadczeniu pomocy prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy stanu faktycznego i treści konkretnej umowy.